Zapewne nikt nie przeczyta i nie skomentuje, więc nie wiem po co dodaję, wiec chyba niedługo usunę.
***
*Oczami Abbie*
Przez tamtą krótką chwilę, kiedy na niego potrzyłam moje serce znowu wracało do tamtego dziwnie pojebanego stanu. Tak, chodzi mi o zakochanie. Nie chcę znów popełnić błędu, chociaż wiem, że on zapewne nie da mi nawet szansy na jego popełnienie. Serce mówi pokochaj, rozum mówi olej. Mam nadzieję, że dam radę posłuchać tego drugiego. Idąc spowrotem nie unosiłam wzroku wyżej niż na poziom moich butów. W mojej głowie roiło się od pomysłów, jak zabić obecny w tej chwili smutek, ale nie chciałam im ustąpić. Nie będę tamtą Abbie, która niszczy swoje zdrowie i życie na wszelkie sposoby. Nie zniżę się do tamtego poziomu. Przynajmniej taką mam nadzieję.
Zza moich pleców właśnie dobiegł krzyk :
- Abbie !
Energicznie się odwróciłam i zobaczyłam Alice. Jak zawsze była ubrana w podarte rajstopy, glany, krótkie spodenki całe w ćwiekach, koszulkę Guns N' Roses i trzymała w dłoni do połowy wypalonego papierosa. Mimo tego, że tak strasznie dużo nas różniło, to byłyśmy przyjaciółkami. Ludzie patrząc na nas, kiedy czasami chodziłyśmy po ulicy zwykle mieli zdumione miny widząc kolorową postać z długimi blond włosami obok ubranej całkowicie na czarno dziewczyny z do połowy wygoloną głową.
Nie wiedziałam w sumie dlaczego do mnie biegnie, ale uśmiechnęłam się do niej i przystanęłam w miejscu. Podeszła do mnie i jak zawsze na powitanie dała mi całusa w polik, po czym odwdzięczyłam się tym samym. Alice zaciągnęła się dymem i nie wypuszczając go przyjrzała mi się z bliska swoimi ciemnobrązowymi oczami.
- Co jest ? - przechyliła lekko głowę wypuszczając cały dym na moją twarz
Przewachlowałam ręką przed moją twarzą żeby odgonić otaczającą mnie smugę dymu.
- A co ma być nie tak ? - zapytałam myśląc, że uwierzy, że wszystko jest w całkowitym porządku
Jeszcze raz spojrzała na mnie obserwując uważnie moje ruchy po czym przeczesała palcami swoje krótkie włosy.
- Przygryzasz poliki - poruszała brwiami - Daj spokój, za dobrze cię znam - z tylnej kieszeni spodenek wyjęła paczkę Malboro, po czym wyciągnęła w moją stronę
Nie wiedziałam co w tej chwili zrobić. Zawsze w taki sposób uciekałam od problemów, ale nie wiedzieć czemu przestałam. To zawsze dawało mi pewne ukojenie nerwów, a wszystkie problemy jakby szły z dymem. Pozwoliłam sobie poczęstować się jednym papierosem po czym go odpaliłam. Pierwsze zaciągnięcie przypomniało mi wszystkie popełnione przeze mnie błędy życiowe. Drugie wszystkie bolsne wspomnienia, a trzecie pokazało prawdę o moim życiu, co sprawiło, że jedna gorzka łza spłynęła po moim poliku zostawiając po sobie błyszczący ślad odbijający się w słońcu. Prawdę o tym, że tak na serio to nie mam nic.
- Chodź Ab, pogadamy sobie i poczujesz się lepiej - Al poklepała mnie po ramieniu i ruszyła pewnym krokiem przed siebie z nadziją, że podążę za nią, jak też właśnie zrobiłam
Jej pewność siebie zawsze mnie zachwycała. Była moim wzorem do naśladowania, chociaż wiedziałam, ze jest zepsuta jak nikt inny na tym świecie. Żyła imprezami, seksem i była obezwładniona wieloma nałogami.
- Jesteś szczęśliwa ? - odwróciła się w moim kierunku wlepiając we mnie wzrok
- Eh... Nie wiem jak to wszystko sobie poukładać - westchnęłam
- Pytam się, czy jesteś szczęśliwa - wywróciła oczami
- No cóż, w moim świecie jest mi dosyć dobrze
- W jakim miesiącu się urodziłaś ? - uniosła lekko brwi
- W grudniu, bo co ? - przechyliłam głowę z powodu niezrozumiałego pytania
- Jednak niektóre pytania rozumiesz - wyszczerzyła się w moim kierunku - Najlepiej poukładasz sobie to wszystko sama
Miałam zaszczyt podziwiać jej dupę, w czasie kiedy coraz bardziej się oddalała. No to zostałam całkowicie sama. Poczułam wibrację telefonu i kiedy spojrzałam na ekran wyświetliło się zdjęcie marchewki. Dzwonił Lou. Drżącą ręką przycisnęłam zielony przycisk i delikatnym głosem powiedziałam :
- Halo ?
- Witam. Wpadniesz ?
Nawet przez słuchawkę czułam, jak w tej chwili się uśmiechał. Tak, wiem. Byłam obsesyjnie chora.
- Jeśli nadal mieszkasz tam gdzie mieszkałeś to będę za 5 minut.
Rozłączyłam się nie oczekując nawet na odpowiedź. Spojrzałam na zegarek, który wskazywał 18:32. Tak jak przewidywałam o 18:37 byłam pod domem Louisa. Zapukałam do drzwi, ale zamiast Lou drzwi otworzył jakiś chłopak z burzą loków na głowie.
- Jest Louis ? - nawet nie spoglądając na chłopaka szukałam znajomej postaci za jego plecami
Zza Loczka wychylił się rozpromieniony Pan Marchewa i obdarzył mnie uroczym uśmiechem.
- Poznam cię z kimś - zmierzył mnie wzrokiem od góry do dołu - To coś to na przykład jest Harry - wskazał palcem na stojącego obok niego chłopaka, który wyraźnie próbował złapać ze mną kontakt wzrokowy, co pozwoliłam sobie zignorować
Kiedy przekroczyłam próg domu oczy wszystkich były skierowane na mnie.
- No to tak, to jest Liam, to Niall - wskazał palcem na chłopaków - A Zayn gdzieś zniknął najwidoczniej - podrapał się po głowie
Po tych słowach ze schodów zaczął schodzić dość apetycznie wyglądający mężczyzna ubrany wyłącznie w spodnie, z czego wywnioskowałam, że to właśnie Zayn. Za nim zeszła dosyć ładna dziewczyna ubrana w zbyt luźną jak na nią białej koszuli.
- Nie wiedziałem, że będziemy mieli gościa - Zayn spojrzał na Lou jakby już wiedział, że to jego sprawka - Witam - skinął głową w moją stronę i odgarnął włosy
Miałam wrażenie, że każdy całą uwagę skupia teraz na mnie i nieodparte myśli, że wszyscy usiłują mnie poderwać, zwłaszcza Loczek, który przysiadł się do mnie, ale kiedy odwróciłam głowę w jego stronę lekko się odsunął sprawiając wrażenie, jakby się mnie bał.
- Spokojnie, nie gryzę, a nawet jeśli to zapewniam, że by ci się spodobało - przygryzłam wargę i lekko się zaśmiałam
_________________________________________
Takie trochę sranie w banię ; O
Średnio mi się podoba, no ale coś jest. Sama nie umiem jakoś określic czy rozdział jest krótki czy też długi, dlatego się nie wypowiem. Mam nadzieję, że da się go jakoś przeczytać do końca, ale pewna nie jestem.
@eatcarrotsordie
Po pierwsze nie poddawaj się tak szybko dodałaś dopiero dwa rozdziały trochę wiary. Po drugie mnie się bardzo twoje opowiadanie podoba i moim zdaniem powinnaś pisać dalej.No i po trzecie jak chcesz więcej komentarzy to musisz się bardziej zareklamować na innych blogach ja cię bardzo zapraszam na mojego http://party-hard-1d.blogspot.com/ życzę powodzenia i ja czekam na następnego xD
OdpowiedzUsuń